
Warunkiem wejścia na salę jest kupienie biletu - 23 zł i okazanie go przed wejściem na salę balową. Serwujemy dwa ciepłe posiłki, przekąski, napoje gorące i zimne. Całą potańcówkę organizują członkowie koła - łącznie z jedzonkiem, załatwianiem sponsorów i zespołów.
Tydzień przed balem zaczyna się latanie, gotowanie, organizowanie SZTABÓW działających w poszczególnych sekcjach ( ty gotujesz, ty kupujesz, ty jeździsz po napoje wielosmakowe itd.)Wracając do samej potańcówki. Można stwierdzić, że jest to powtórzenie Studniówki. W tym roku było 300 uczestników, w tym również kadra pracownicza Wydziału Nauk o Ziemi UŚ. Wszyscy ubrani w stroje wieczorowe, z dobrymi humorami, podręcznymi zapasami ( a nuż coś się skończy i czym popiję) zasiadali do stolików. Tutaj zapalali świece (BYŁY) i zaczynali konsumpcję napoi i potraw przygotowanych przez zdolnych KUCHARZY KOŁOWYCH. Po godzinie wszyscy "zwarci" i gotowi meldowali się na parkiecie i pełnie werwy zaczynali PLĄSAĆ.
Po kilku godzinach spokojny, wyrafinowany taniec przekształcał się w tańce afrykańskie, pełne ekspresji i dziwnych kroków.Około godziny 4:00 towarzystwo zaczęło się rozchodzić - pozostały tylko niedobitki i ludzie "baaardzo zmęczeni".
A My do dzieła - szczotka, wiadro, ściera, worek na śmieci, mycie naczyń. Problemem (już od pierwszych Bali) było wyznaczenie osoby do zbierania niespodzianek tu i ówdzie pozostawionych przez szanownych gości.Ekipa organizatorów rozeszła się do domów około godziny 8.00. Wtedy nareszcie mogli odpocząć, spokojnie zjeść i napić się w domowym zaciszu, i myśleć o BALU GEOGRAFA 2001.
Strona Główna | Statut | Historia | Zarząd | Działalność | Galeria | Linki | Kontakt
Copyright © SKNG UŚ
Licznik odwiedzin: