Start    
Kontakt    
Strona Studenckiego Koła Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego

SPRAWOZDANIE Z KONGRESU EGEA EUROMED REGIONAL CONGRESS 2012 W SERBII

W maju 2012 roku miał miejsce Kongres EGEA Euromed Regional Congress 2012 w Serbii organizowany przez jednostkę Beograd Europejskiego Stowarzyszenia Studentów Geografii i Młodych Geografów. Konferencja odbywała się w Tara National Park pod hasłem „Water management: the benefit for future generations” (Gospodarka wodna: korzyści dla przyszłych pokoleń). Moja osoba reprezentowała Studenckie Koło Naukowe Geografów Uniwersytetu Śląskiego.

Wyruszyłam 1 maja pociągiem z Katowic do Budapesztu, gdzie przesiadłam się na pociąg do Belgradu. Po kolejnych 5 godzinach a łącznie po 22 godzinach podróży dotar-łam do Tara National Park zlokalizowanego w zachodniej części Serbii.

Kolejnego dnia odbyły się pierwsze warsztaty tematyczne. Do wyboru przez uczestników były warsztaty spośród ośmiu modułów, które wybierano jeszcze podczas rejestracji na kongres: Swoje uczestnictwo zgłosiłam na warsztaty pt „Water and peneplain” prowadzone przez przedstawicieli EGEA Warszawa: Magdalenę Sternik oraz Ewę Koprowską. Warsztaty zaczęły się wprowadzeniem i kilkoma grami integracyjnymi, które pozwoliły 10-cio osobowej grupie poznać się i nawiązać pierwszy kontakt. Następnie liderzy warsztatów poprowadzili wykład z zakresu geomorfologii fluwialnej, po którym każdy z uczestników miał za zadanie scharakteryzować występującą w jego kraju formę powstałą w wyniku działalności wody. Najczęstszą wymienianą formą były wodospady, ale także kaniony czy wybrzeża klifowe. Kolejną część stanowiła gra oparta na dopasowywaniu do nazwy zjawiska/procesu/ formy oraz zdjęcia. Było to również dobre ćwiczenie językowe, gdyż nie wszystkie nazwy znane były pod ich angielskim odpowiednikiem.

Wieczorem odbył się „Serbian Night”. Uroczyste przywitanie, podobne do polskiego powitania chlebem i solą, rozpoczęło kolację. Po życzeniach mogliśmy zasiąść do zastawionych stołów, obfitujących w tradycyjne potrawy serbskie. Po konsumpcji rozbrzmiała muzyka. Zza filaru wyłoniła się orkiestra, która wybijając bardzo żywe rytmy porwała uczestników do tańca i tanecznym krokiem przeniosła nas do innej sali gdzie zabawa trwała do późnych godzin nocnych.

Dzień trzeci był dniem przeznaczonym na wyjazdy w teren (fot. 1). Tym razem była do wyboru jedna opcja z czterech wariantów. Ja wybrałam wycieczkę, której słowem kluczowym było „adventure” (przygoda). Po porannej zbiórce przejechaliśmy busem kilka kilometrów, gdzie czekał nas spacer drogą w górach Tara a dookoła towarzyszyły nam niesamowite widoki (fot. 2). Tara National Park chroni endemiczne gatunki takie jak Picea Omorika czyli świerk serbski. Po 15 minutowym spacerze dotarliśmy nad sztuczne jezioro Zaovinsko, gdzie czekała na nas pani przewodnik. Jezioro powstało na rzece Beli Rzav jako rezerwuar dla elektrowni wodnej Basta Bajina II. Następnie mieliśmy długi spacer wokół jeziora, po czym ruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Podczas powrotu udało nam się odwiedzić rezerwat „Czerwony potok” (fot. 3), gdzie znajduje się niewielkich rozmiarów torfowisko. Po lunchu udaliśmy się spacerem na punkt widokowy, z którego rozpościerała się panorama na rzekę Drinę (fot. 4). Drina jest najdłuższym dopływem rzeki Sawy. Nie jest żeglowna, ale za to stanowi atrakcję dla spływów kajakowych i raftingu. Rzeka ta stanowi granicę naturalną pomiędzy Serbią a Bośnią i Hercegowiną. Na pewnych odcinkach wydrążyła wąwóz, który miejscami sięga do 1 km głębokości.


Fot. 1. Uczestnicy wycieczki nad Jezioro Zaovinsko i Drinę (fot. A. Rzepecka).


Fot. 2. W pobliżu jeziora Zaovinsko i Spajici (fot. A. Rzepecka).


Fot. 3. Przed rezerwatem „Czerwony Potok” (fot. A. Rzepecka).


Fot. 4. Rzeka Drina - na tym odcinku stanowi granicę pomiędzy Serbią a Bośnią i Hercegowiną (fot. A. Rzepecka).

Po całym dniu wrażeń i poznawaniu przyrody Serbii zachodniej wróciliśmy do ośrodka na obiad. Wieczór zapowiadał się ciekawie, gdyż był to czas na „Culture fair”. Jest to wieczór, podczas którego przedstawiciele każdego z państw (reprezentowanych na kongresie) prezentują tradycyjne potrawy kraju, z którego pochodzą (fot. 5). Jest to dosko-nała okazja do poznawania kulinariów z całej Europy/Świata (uczestnikami kongresu byli także przedstawiciele Turcji). Łącznie zaprezentowano kilkanaście krajów. Można było spróbować tradycyjnych pomidorowych kanapek z Hiszpanii, wyrobów z Ukrainy, belgijskiej i szwajcarskiej czekolady, tureckich przekąsek czy polskich kukułek (fot. 5). Całości towarzyszyła muzyka i tańce a także rozmowy i wymiana przepisów kulinarnych.


Fot. 5. Polskie specjały podczas Culture fair (fot. A. Rzepecka).

Dzień czwarty dla mnie i kilku innych osób był ostatnim dniem pobytu na kongresie. Zaczął się czas podsumowań. Cały wyjazd obfitował w rozmowy z geografami z całej Europy (i nie tylko) (fot. 5). Mogliśmy wymienić się doświadczeniami na temat naszych uniwersytetów, programów nauczania, technik wykorzystywanych w badaniach naukowych i samych tematów badań czy obszarów zainteresowań. Rano kolejnego dnia wraz z przedstawicielką z Rosji zaczęłyśmy podróż do Belgradu, gdzie po pożegnaniu i życzeniach bezpiecznej podróży ruszyłyśmy dalej osobno. Po 24 godzinach podróży wróciłam do Katowic. Pełna wrażeń, nowych znajomości i inspirujących pomysłów.

Aneta RZEPECKA

Strona Główna |  Statut |  Historia |  Zarząd |  Działalność |  Galeria |  Linki |  Kontakt

Copyright © SKNG UŚ

Licznik odwiedzin: