Start    
Kontakt    
Strona Studenckiego Koła Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego

Sprawozdanie z wyjazdu poznawczego do Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów

Dnia 1 marca 2011 roku Studenckie Koło Naukowe Geografów Uniwersytetu Śląskiego odbyło wycieczkę do Bełchatowa.

Nie obejrzeliśmy się, jak po objechaniu miasta Bełchatowa, dwukrotnym przejechaniu przez centrum, dwie przyległe dzielnice, wjechaliśmy o 10.30 na drogę prowadzącą do siedziby dyrekcji Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów w Kleszczowie.

Przywitał nas pracownik kopalni odkrywkowej. Zwiedziliśmy wystawę z makietą „wielkiej dziury”. W sali mogliśmy przypatrzeć się posterom wielkich maszyn pracujących na terenie odkrywki. Nasz przewodnik opowiedział o historii powstania kopalni. Ukazał problemy z jakimi kiedyś zmagali się górnicy. W gablocie obejrzeliśmy oryginalne kości mamuta znalezione podczas odkrywania kolejnych warstw węgla.

Zadając przewodnikowi pytania mogliśmy się przekonać, że materiał energetyczny w postaci węgla brunatnego starczy jeszcze na około 25 lat. Trwają przygotowania do rozpoczęcia prac na nowej odkrywce. Badania naukowe dały pozytywną odpowiedź, a ludzie mieszkający na terenie gminy nie wyrażają sprzeciwu przeciwko kolejnej odkrywce. Jednym z powodów tak pozytywnego odzewu społeczeństwa jest sposób działania kopalni dla ludzi mieszkających na terenie gminy. KWB tworzy sieć infrastruktury na wysokim poziomie. Posiada także 6 wiatraków magazynujących energię odnawialną.

Fot. 1. Koparka do prac odkrywkowych (fot. K. Trąbka)

Po obejrzeniu wystawy uczestnicy wycieczki udali się po kaski, aby móc obejrzeć prace na odkrywce z bliska. Po 25 minutach jazdy samochodem iście terenowym, po przejechaniu prawie 25 km tak jak górnicy jeżdżą na szychtę, dotarliśmy na pierwszą z dwóch odkrywek.

Na głębokości – 100m pracują 2 maszyny pochodzące jeszcze z NRD : koparka Schronnn 4600.30 firmy Krupp i koparka SchRs 4000 firmy Orenstein&Koppel. Z relacji naszego przewodnika wynika, że dobrze się sprawdzają i będą wykorzystywane na trzeciej, jeszcze nie rozpoczętej odkrywce.

Widząc spycharki jeżdżące w oddali zainteresowaliśmy się jaką one pełnią funkcję. Wątpliwości doprowadziły nas w ich pobliże. Przewodnik w tym czasie zapytany o bezpieczeństwo na kopalni węgla brunatnego, stwierdził, że jest ona bezpieczniejsza od pracy pod ziemią. To pytanie przypomniało mu jedną z najbardziej spektakularnych śmierci w kopalni. Wiązało się to właśnie z pracą spycharki. Do nieszczęśliwego wypadku doszło w latach '70, w nocy pracowano nad wyrównywaniem terenu. Dwóch ludzi współpracowało ze sobą, kierujący spycharką oraz pokazujący mu drogę mężczyzna. Kierujący nie zauważył pomagającego mu górnika, który wskazywał mu w którą stronę jechać, było mokro i grząsko. Kierujący spycharką zakopał pomocnika, którego odnaleziono dopiero rano, po zmianie szychty. Wypadków śmiertelnych na KWK Bełchatów nie ma jednak wiele, ich liczba to 5 osób.

Fot. 2. Uczestnicy wyjazdu poznawczego do KWB Bełchatów (fot. A. Rzepecka)

Zebraliśmy na pamiątkę po małym kawałku węgla brunatnego i ruszyliśmy w dalszą drogę. KWK to ogromne tereny zajęte pod przemysł ciężki. Z tarasu widokowego rozciągał się poddany antropopresji teren. Widok harmonijnie zgranych maszyn, wyciągów, pomp. Słowa: „wielka dziura w ziemi” może w pewnym stopniu uzmysłowić o jakim pejzażu mowa. Jak każda udana wycieczka, tak i ta skończyła się w McDoland's. Posilając się oraz pijąc kawę wymienialiśmy się spostrzeżeniami i wrażeniami. Pod wydział dotarliśmy o 18.00, gdzie skończyła się wycieczka. Wspomnienia z wyjazdu pozostaną pozytywne.

Karolina M. Trąbka, Sosnowiec, 2011

Strona Główna |  Statut |  Historia |  Zarząd |  Działalność |  Galeria |  Linki |  Kontakt

Copyright © SKNG UŚ

Licznik odwiedzin: